HIPNOZA, Galeria, muza, Moje badania
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Micha� TalagaHipnoza i komunikacja hipnotycznaPewien cz�owiek chcia� si� dowiedzie� czego� o umy�le w�asnego prywatnego komputera. Zapyta� wi�c (bez w�tpienia w najlepszym stylu, na jaki by�o go sta�): Czy liczysz na to, �e kiedy� b�dziesz my�la� jak cz�owiek? Maszyna przyst�pi�a do pracy, by zanalizowa� odpowiedzi. W ko�cu, jak to czyni� urz�dzenia tego typu, wydrukowa�a odpowied� na kawa�ku papieru. Cz�owiek pospiesznie si�gn�� po odpowied� i znalaz� takie oto, starannie wypisane s�owa: TO MI PRZYPOMINA PEWN� HISTORI�./Gregory Bateson, Umys� i przyroda/Greckie s�owo hipnos oznacza sen. Okre�lenie to pochodzi z XIX w., kiedy wy��cznie bardzo g��bokie stany transu z nast�puj�c� po nich amnezj� uznawano za szczeg�lne stany �wiadomo�ci. Dzi� wiadomo, �e hipnoza i stan czuwania p�ynnie przechodz� w siebie. W zale�no�ci od danej sytuacji podczas normalnego czuwania cz�owiek jednocze�nie znajduje si� w mniej lub bardziej g��bokim stanie hipnotycznym, kt�ry pozostaje niezauwa�any. Ma to miejsce np. przy zwi�kszonej koncentracji, przy wspominaniu dzieci�stwa, przy monotonnych czynno�ciach jak praca ta�mowa lub ogl�danie telewizji albo te� w trakcie przebiegu wy�wiczonych czy utrwalonych wzor�w zachowania, przy d�ugotrwa�ym braku bod�c�w, w stanach medytacyjnych etc. Dla owych wszystkich wymienionych sytuacji wsp�lnym mianownikiem jest to, �e pole spostrzegania aktualnych prze�y� jest ograniczone a uwaga nasza skierowana jest na zewn�trzne bod�ce kluczowe lub na prze�ycia wewn�trzne. Zaw�enie �wiadomo�ci, kt�re ma tu miejsce mo�e umo�liwia� dokonywanie szczeg�lnego rodzaju zmian psychofizycznych. W hipnozie dzi�ki bezpo�redniemu przekazywaniu bod�c�w mi�dzy r�nymi obszarami m�zgu, jak r�wnie� zwi�kszonej koncentracji oraz mniejszej aktywno�ci kory m�zgowej oddzia�ywaniu podlega sfera cielesna cz�owieka jak i g��bsze warstwy psychiki. W zasadzie elementy hipnozy zawiera w sobie prawie ka�da sytuacja terapeutyczna � ka�de leczenie zawiera w sobie hipnoz� np. podczas leczenia farmakologicznego sam medyk cz�sto wywiera silniejszy wp�yw na skuteczny przebieg leczenia, ni� dawkowany lek; szamani plemion pierwotnych podczas wyp�dzania z�ych duch�w zar�wno z cia�a jak i umys�u chorego cz�sto wywo�uj� stany transu poprzez wykonywanie okre�lonych rytua��w, monotonn� muzyk�, wprawiania cia�a w ruch wirowy, a czasem ju� swoj� obecno�ci�. Hipnoza jest cz�stym stanem �wiadomo�ci w dzieci�stwie- wychowanie dzieci w rodzinie odbywa si� zawsze i mimowolnie w hipnozie [m�wi si�, �e dzieci do 3 roku �ycia pozostaj� przez wi�ksz� cz�� rytmu dobowego w stanie transu- mo�e by� to wyt�umaczenie dla wp�yw�w �rodowiskowych z tego okresu na osobowo�� m�odego cz�owieka]. Hipnoza bowiem jest w dzieci�stwie przej�ciowym stanem �wiadomo�ci, kt�ry dopiero w wieku szkolnym jest coraz bardziej usuwany przez d�u�sze fazy stanu czuwania [dzieci ogl�daj�ce telewizj� lub graj�ce w gry komputerowe, gdzie zaobserwowa� mo�na silnie pog��bion� koncentracj� uwagi przy r�wnoczesnym zaw�eniu pola spostrzegania]. Zgodnie z tym wszystkie wp�ywy wychowawcze zachodz�ce w tak m�odym wieku docieraj� do najg��bszych warstw psychiki wywieraj�c zwrotny wp�yw na cia�o. W tym w�a�nie czasie na nieukszta�towan� osobowo�� nak�adany jest wzorzec, kt�rego forma w p�niejszym okresie �ycia z trudem ulega zmianie. Spos�b i tre�ci tej bardzo intensywnej fazy kszta�towania wzorca w pierwszych trzech latach dzieci�stwa u osoby doros�ej w wi�kszo�ci s� nieu�wiadamiane, dlatego �e faza ta przebiegaj�ca w stosunkowo g��bokiej hipnozie ulega w du�ym stopniu zapomnieniu. Tak wi�c stan transu jest naszym codziennym, zaczynaj�cym si� od narodzin stanem �wiadomo�ci [1].Nie da si� ukry�, �e cz�owiek jako istota spo�eczna jak �aden inny gatunek jest zale�ny psychicznie i fizycznie od drugiego cz�owieka. Granice do�wiadcze� cz�owieka [2], jego rozwoju, zosta�y w du�ym stopniu okre�lone na d�ugo przed jego wkroczeniem na scen� �ycia. Specyficzne uk�ady historyczne, geograficzne, spo�eczno-ekonomiczne oraz efekty proces�w interakcyjnych tj. spo�eczne wzorce r�l i zachowa�, kultura, panuj�ce w momencie jego narodzin i towarzysz�ce podczas jego rozwoju, w du�ym stopniu okre�laj� jego �ycie. St�d od niepami�tnych czas�w we wszystkich spo�eczno�ciach nast�pstwem przyswojenia spo�ecznych r�l by�a dzia�alno�� leczniczo-terapeutyczna. Od zawsze mo�na powiedzie� istnieli ludzie, kt�rzy za pomoc� s��w i dzia�ania pr�bowali z�agodzi� psychiczne i somatyczne dolegliwo�ci � ta praktyka istnieje prawdopodobnie tak d�ugo jak sama ludzko��. Prawdopodobnie ju� w czasach kamienia �upanego kultura by�a stosunkowo wysoko rozwini�ta. Ju� wtedy wierzono w �ycie po �mierci odprawiano rytua�y i ceremonie, kt�re przypominaj� zabiegi szaman�w w czasach p�niejszych. Podczas sugestywno-magicznej terapii ludy pierwotne jako zagro�one ponadzmys�owym i magicznym �wiatem walczy�y przeciwko z�ym si�om � cz�owiek pierwotny obwieszony amuletami w�r�d ta�c�w i �piew�w oraz sk�adanych ofiar poddawa� si� tatuowaniu i skutecznej odczyniaj�cej magii [3]. Pogl�dy animistyczne s� tak stare, jak sama ludzko��, wyst�powa�y w ka�dej epoce i we wszystkich zak�tkach ziemi. W pewien spos�b, w mniej lub bardziej ograniczony, wykorzystuje si� nawet i dzi� w dzia�alno�ci leczniczej my�lenie magiczne (relacja lekarz � pacjent, terapeuta � klient). Hipnoza, kt�r� tak usilnie starano si� odmitologizowa� w zasadzie od II po�. XX w., za spraw� dzia�alno�ci Miltona H. Ericksona i jego uczni�w, nadal wykorzystuje, chc�c nie chc�c, irracjonaln� przestrze� cz�owieka, omijaj�c tym samym, krytyczny intelekt i technokratyczn� mentalno�� wsp�czesnego cz�owieka trafiaj�c bezpo�rednio w sam� g��bi� naszej psyche.Powszechnie wi��e si� hipnoz� z nazwiskiem Freuda � on raczej odkry� j� na nowo dla Zachodu. W wielu tradycjach kulturowych hipnoz� stosowano jako metod� lecznicz� (zak�ada ona istnienie nie�wiadomej sfery psychiki, kt�ra ujawnia si� w stanie transu i kt�ra reaguje na sugestie osoby hipnotyzuj�cej). Ju� 3000 lat temu hipnoza by�a stosowana w Chinach,. Z kolei do dzisiaj afryka�scy lekarze reprezentuj�cy tradycj� sufizmu, pobieraj� tajemne nauki, kt�re mog� trwa� nawet 16 lat � potrafi� p�niej leczy� przy pomocy hipnozy schorzenia psychiczne i somatyczne np. w jednej z tego typu sesji przeprowadzonej z 18 osobami, a� 15 zosta�o natychmiast wyleczonych. Jako metoda terapeutyczna hipnoza stosowana by�a, i pewnie jeszcze jest przez szaman�w, Apacz�w i Indian Washo, a tak�e w Indiach i Indonezji [4]. W 1937 r. troje ameryka�skich antropolog�w i kulturoznawc�w: Margaret Mead, Jane Belo i Gregory Bateson wybrali si� na wysp� Bali, by zapozna� si� m.in. z metodami autohipnozy stosowanej w tamtej kulturze. Wykazali oni i� mieszka�cy wyspy cz�sto znajdowali si� w stanach podobnych do transu � ich ruchy sprawia�y wra�enie wystylizowanych poprzez wykonywanie nieko�cz�cych si� rytua��w [5]. Dokumentacja filmowa z tej wyprawy zosta�a przeanalizowana przez ameryka�skiego lekarza i hipnoterapeut� Miltona H. Ericksona, kt�ry stwierdzi�, �e autohipnoza jest integralnym elementem �ycia codziennego mieszka�c�w Bali [6]. Natomiast antropolog Anthony Wallace przeprowadzi� analiz� pogl�d�w dotycz�cych funkcjonowania psychiki rozwini�tej przez siedemnastowiecznych Irokez�w. �Irokezi byli przekonani, �e dusza ma swoje pragnienia, z kt�rych �wiadoma inteligencja nie zdaje sobie sprawy, a kt�re jednak znajduj� wyraz w snach. (...) Znali olbrzymi� si�� nie�wiadomych pragnie� i wiedzieli, �e frustracja tych pragnie� mo�e by� przyczyn� choroby psychicznej, lub cielesnej. (...) I byli przekonani, �e najlepsz� metod� pozbycia si� dolegliwo�ci psychicznych i psychosomatycznych jest zaspokojenie frustruj�cych pragnie� wprost albo w spos�b symboliczny� [7]. Jak wida� hipnoza jest zjawiskiem transkulturowym, �wiadcz�cym o tym, i� odleglejsze granice naszej istoty pogr��one s� w zupe�nie innych wymiarach istnienia ni� wszechogarniaj�cy nas �wiat zmys�owy, dost�pny rozumowi [8].W czasach staro�ytnych terapeuci byli kap�anami spe�niaj�cymi rol� po�rednik�w pomi�dzy chorym i moc� bosk� [9], kt�ra zsy�a chorob�. Formu�y magiczne, alegorie, przy pomocy kt�rych usi�owano na chorego sprowadzi� uzdrowienie, by�y zarazem sugestywnymi zabiegami obliczonymi na wzmocnienie dzia�ania medykament�w. A wi�c to, co robili kap�ani egipscy, lewici hebrajscy, lekarze greccy, mnisi chrze�cija�scy, oddzia�ywa�o podobnie. Mieli oni w zasadzie wy��czny monopol na leczenie � pomna�ali liczb� modlitw, obrz�d�w religijnych, rytua��w by m�c wp�ywa� na psychik� chorego, tym sposobem zwalczano z�owrogi wp�yw tajemnych mocy i sprowadzano pomoc bosk�. Tysi�ce lat przed nasz� er� kap�ani egipscy i greccy budowali �wi�tynie snu, przeznaczone nomen omen do uzdrawiania ludzi chorych i zaburzonych. Ka�dy dr�czony b�lem czy l�kiem m�g� tam znale�� od utrapie� �ycia codziennego. Wyznaczony kap�an lub kap�anka wys�uchiwa� skarg jego po czym nast�pnie dokonywa� odpowiednich obrz�d�w i czynno�ci rytualnych. Chory udawa� si� na koj�cy wypoczynek we �nie, z kt�rego co jaki� czas si� budzi� by opowiedzie� co mu si� �ni�o. Relacje owe analizowano, doszukuj�c si� znamion nawiedzenia przez duchy. Hieroglify sprzed tysi�cy lat ukazuj� kap�ana Inhotepa tak silnie wp�ywaj�cego na chorob�, �e ju� sama jego obecno�� uzdrawia�a [to samo si� tyczy �wielkich� tego �wiata- kr�l�w, cesarzy, papie�y czy mistyk�w]. W papirusie Ebersa znale�� mo�na wzmianki o �nak�adaniu r�k� � czynno�ci, kt�ra jak twierdzono obni�a�a gor�czk�, likwidowa�a zapalenie, u�mierza�a b�l czy wyzwala�a od zaburze� umys�owych [10]. Owe �nak�adanie r�k� stosowane jako podstawowa technika hipnotyczna przez Mesmera, dzi� s�u�y jako jedna z wielu technik pog��biaj�cych stan transu hipnotycznego, cho� najcz�ciej spotka� j� mo�na w�r�d uzdrowicieli stosuj�cych metody niekonwencjonalne (bioenergoterapeuci). Wywodz�ce si� z kultur Wsc... [ Pobierz całość w formacie PDF ]
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl chiara76.opx.pl
Micha� TalagaHipnoza i komunikacja hipnotycznaPewien cz�owiek chcia� si� dowiedzie� czego� o umy�le w�asnego prywatnego komputera. Zapyta� wi�c (bez w�tpienia w najlepszym stylu, na jaki by�o go sta�): Czy liczysz na to, �e kiedy� b�dziesz my�la� jak cz�owiek? Maszyna przyst�pi�a do pracy, by zanalizowa� odpowiedzi. W ko�cu, jak to czyni� urz�dzenia tego typu, wydrukowa�a odpowied� na kawa�ku papieru. Cz�owiek pospiesznie si�gn�� po odpowied� i znalaz� takie oto, starannie wypisane s�owa: TO MI PRZYPOMINA PEWN� HISTORI�./Gregory Bateson, Umys� i przyroda/Greckie s�owo hipnos oznacza sen. Okre�lenie to pochodzi z XIX w., kiedy wy��cznie bardzo g��bokie stany transu z nast�puj�c� po nich amnezj� uznawano za szczeg�lne stany �wiadomo�ci. Dzi� wiadomo, �e hipnoza i stan czuwania p�ynnie przechodz� w siebie. W zale�no�ci od danej sytuacji podczas normalnego czuwania cz�owiek jednocze�nie znajduje si� w mniej lub bardziej g��bokim stanie hipnotycznym, kt�ry pozostaje niezauwa�any. Ma to miejsce np. przy zwi�kszonej koncentracji, przy wspominaniu dzieci�stwa, przy monotonnych czynno�ciach jak praca ta�mowa lub ogl�danie telewizji albo te� w trakcie przebiegu wy�wiczonych czy utrwalonych wzor�w zachowania, przy d�ugotrwa�ym braku bod�c�w, w stanach medytacyjnych etc. Dla owych wszystkich wymienionych sytuacji wsp�lnym mianownikiem jest to, �e pole spostrzegania aktualnych prze�y� jest ograniczone a uwaga nasza skierowana jest na zewn�trzne bod�ce kluczowe lub na prze�ycia wewn�trzne. Zaw�enie �wiadomo�ci, kt�re ma tu miejsce mo�e umo�liwia� dokonywanie szczeg�lnego rodzaju zmian psychofizycznych. W hipnozie dzi�ki bezpo�redniemu przekazywaniu bod�c�w mi�dzy r�nymi obszarami m�zgu, jak r�wnie� zwi�kszonej koncentracji oraz mniejszej aktywno�ci kory m�zgowej oddzia�ywaniu podlega sfera cielesna cz�owieka jak i g��bsze warstwy psychiki. W zasadzie elementy hipnozy zawiera w sobie prawie ka�da sytuacja terapeutyczna � ka�de leczenie zawiera w sobie hipnoz� np. podczas leczenia farmakologicznego sam medyk cz�sto wywiera silniejszy wp�yw na skuteczny przebieg leczenia, ni� dawkowany lek; szamani plemion pierwotnych podczas wyp�dzania z�ych duch�w zar�wno z cia�a jak i umys�u chorego cz�sto wywo�uj� stany transu poprzez wykonywanie okre�lonych rytua��w, monotonn� muzyk�, wprawiania cia�a w ruch wirowy, a czasem ju� swoj� obecno�ci�. Hipnoza jest cz�stym stanem �wiadomo�ci w dzieci�stwie- wychowanie dzieci w rodzinie odbywa si� zawsze i mimowolnie w hipnozie [m�wi si�, �e dzieci do 3 roku �ycia pozostaj� przez wi�ksz� cz�� rytmu dobowego w stanie transu- mo�e by� to wyt�umaczenie dla wp�yw�w �rodowiskowych z tego okresu na osobowo�� m�odego cz�owieka]. Hipnoza bowiem jest w dzieci�stwie przej�ciowym stanem �wiadomo�ci, kt�ry dopiero w wieku szkolnym jest coraz bardziej usuwany przez d�u�sze fazy stanu czuwania [dzieci ogl�daj�ce telewizj� lub graj�ce w gry komputerowe, gdzie zaobserwowa� mo�na silnie pog��bion� koncentracj� uwagi przy r�wnoczesnym zaw�eniu pola spostrzegania]. Zgodnie z tym wszystkie wp�ywy wychowawcze zachodz�ce w tak m�odym wieku docieraj� do najg��bszych warstw psychiki wywieraj�c zwrotny wp�yw na cia�o. W tym w�a�nie czasie na nieukszta�towan� osobowo�� nak�adany jest wzorzec, kt�rego forma w p�niejszym okresie �ycia z trudem ulega zmianie. Spos�b i tre�ci tej bardzo intensywnej fazy kszta�towania wzorca w pierwszych trzech latach dzieci�stwa u osoby doros�ej w wi�kszo�ci s� nieu�wiadamiane, dlatego �e faza ta przebiegaj�ca w stosunkowo g��bokiej hipnozie ulega w du�ym stopniu zapomnieniu. Tak wi�c stan transu jest naszym codziennym, zaczynaj�cym si� od narodzin stanem �wiadomo�ci [1].Nie da si� ukry�, �e cz�owiek jako istota spo�eczna jak �aden inny gatunek jest zale�ny psychicznie i fizycznie od drugiego cz�owieka. Granice do�wiadcze� cz�owieka [2], jego rozwoju, zosta�y w du�ym stopniu okre�lone na d�ugo przed jego wkroczeniem na scen� �ycia. Specyficzne uk�ady historyczne, geograficzne, spo�eczno-ekonomiczne oraz efekty proces�w interakcyjnych tj. spo�eczne wzorce r�l i zachowa�, kultura, panuj�ce w momencie jego narodzin i towarzysz�ce podczas jego rozwoju, w du�ym stopniu okre�laj� jego �ycie. St�d od niepami�tnych czas�w we wszystkich spo�eczno�ciach nast�pstwem przyswojenia spo�ecznych r�l by�a dzia�alno�� leczniczo-terapeutyczna. Od zawsze mo�na powiedzie� istnieli ludzie, kt�rzy za pomoc� s��w i dzia�ania pr�bowali z�agodzi� psychiczne i somatyczne dolegliwo�ci � ta praktyka istnieje prawdopodobnie tak d�ugo jak sama ludzko��. Prawdopodobnie ju� w czasach kamienia �upanego kultura by�a stosunkowo wysoko rozwini�ta. Ju� wtedy wierzono w �ycie po �mierci odprawiano rytua�y i ceremonie, kt�re przypominaj� zabiegi szaman�w w czasach p�niejszych. Podczas sugestywno-magicznej terapii ludy pierwotne jako zagro�one ponadzmys�owym i magicznym �wiatem walczy�y przeciwko z�ym si�om � cz�owiek pierwotny obwieszony amuletami w�r�d ta�c�w i �piew�w oraz sk�adanych ofiar poddawa� si� tatuowaniu i skutecznej odczyniaj�cej magii [3]. Pogl�dy animistyczne s� tak stare, jak sama ludzko��, wyst�powa�y w ka�dej epoce i we wszystkich zak�tkach ziemi. W pewien spos�b, w mniej lub bardziej ograniczony, wykorzystuje si� nawet i dzi� w dzia�alno�ci leczniczej my�lenie magiczne (relacja lekarz � pacjent, terapeuta � klient). Hipnoza, kt�r� tak usilnie starano si� odmitologizowa� w zasadzie od II po�. XX w., za spraw� dzia�alno�ci Miltona H. Ericksona i jego uczni�w, nadal wykorzystuje, chc�c nie chc�c, irracjonaln� przestrze� cz�owieka, omijaj�c tym samym, krytyczny intelekt i technokratyczn� mentalno�� wsp�czesnego cz�owieka trafiaj�c bezpo�rednio w sam� g��bi� naszej psyche.Powszechnie wi��e si� hipnoz� z nazwiskiem Freuda � on raczej odkry� j� na nowo dla Zachodu. W wielu tradycjach kulturowych hipnoz� stosowano jako metod� lecznicz� (zak�ada ona istnienie nie�wiadomej sfery psychiki, kt�ra ujawnia si� w stanie transu i kt�ra reaguje na sugestie osoby hipnotyzuj�cej). Ju� 3000 lat temu hipnoza by�a stosowana w Chinach,. Z kolei do dzisiaj afryka�scy lekarze reprezentuj�cy tradycj� sufizmu, pobieraj� tajemne nauki, kt�re mog� trwa� nawet 16 lat � potrafi� p�niej leczy� przy pomocy hipnozy schorzenia psychiczne i somatyczne np. w jednej z tego typu sesji przeprowadzonej z 18 osobami, a� 15 zosta�o natychmiast wyleczonych. Jako metoda terapeutyczna hipnoza stosowana by�a, i pewnie jeszcze jest przez szaman�w, Apacz�w i Indian Washo, a tak�e w Indiach i Indonezji [4]. W 1937 r. troje ameryka�skich antropolog�w i kulturoznawc�w: Margaret Mead, Jane Belo i Gregory Bateson wybrali si� na wysp� Bali, by zapozna� si� m.in. z metodami autohipnozy stosowanej w tamtej kulturze. Wykazali oni i� mieszka�cy wyspy cz�sto znajdowali si� w stanach podobnych do transu � ich ruchy sprawia�y wra�enie wystylizowanych poprzez wykonywanie nieko�cz�cych si� rytua��w [5]. Dokumentacja filmowa z tej wyprawy zosta�a przeanalizowana przez ameryka�skiego lekarza i hipnoterapeut� Miltona H. Ericksona, kt�ry stwierdzi�, �e autohipnoza jest integralnym elementem �ycia codziennego mieszka�c�w Bali [6]. Natomiast antropolog Anthony Wallace przeprowadzi� analiz� pogl�d�w dotycz�cych funkcjonowania psychiki rozwini�tej przez siedemnastowiecznych Irokez�w. �Irokezi byli przekonani, �e dusza ma swoje pragnienia, z kt�rych �wiadoma inteligencja nie zdaje sobie sprawy, a kt�re jednak znajduj� wyraz w snach. (...) Znali olbrzymi� si�� nie�wiadomych pragnie� i wiedzieli, �e frustracja tych pragnie� mo�e by� przyczyn� choroby psychicznej, lub cielesnej. (...) I byli przekonani, �e najlepsz� metod� pozbycia si� dolegliwo�ci psychicznych i psychosomatycznych jest zaspokojenie frustruj�cych pragnie� wprost albo w spos�b symboliczny� [7]. Jak wida� hipnoza jest zjawiskiem transkulturowym, �wiadcz�cym o tym, i� odleglejsze granice naszej istoty pogr��one s� w zupe�nie innych wymiarach istnienia ni� wszechogarniaj�cy nas �wiat zmys�owy, dost�pny rozumowi [8].W czasach staro�ytnych terapeuci byli kap�anami spe�niaj�cymi rol� po�rednik�w pomi�dzy chorym i moc� bosk� [9], kt�ra zsy�a chorob�. Formu�y magiczne, alegorie, przy pomocy kt�rych usi�owano na chorego sprowadzi� uzdrowienie, by�y zarazem sugestywnymi zabiegami obliczonymi na wzmocnienie dzia�ania medykament�w. A wi�c to, co robili kap�ani egipscy, lewici hebrajscy, lekarze greccy, mnisi chrze�cija�scy, oddzia�ywa�o podobnie. Mieli oni w zasadzie wy��czny monopol na leczenie � pomna�ali liczb� modlitw, obrz�d�w religijnych, rytua��w by m�c wp�ywa� na psychik� chorego, tym sposobem zwalczano z�owrogi wp�yw tajemnych mocy i sprowadzano pomoc bosk�. Tysi�ce lat przed nasz� er� kap�ani egipscy i greccy budowali �wi�tynie snu, przeznaczone nomen omen do uzdrawiania ludzi chorych i zaburzonych. Ka�dy dr�czony b�lem czy l�kiem m�g� tam znale�� od utrapie� �ycia codziennego. Wyznaczony kap�an lub kap�anka wys�uchiwa� skarg jego po czym nast�pnie dokonywa� odpowiednich obrz�d�w i czynno�ci rytualnych. Chory udawa� si� na koj�cy wypoczynek we �nie, z kt�rego co jaki� czas si� budzi� by opowiedzie� co mu si� �ni�o. Relacje owe analizowano, doszukuj�c si� znamion nawiedzenia przez duchy. Hieroglify sprzed tysi�cy lat ukazuj� kap�ana Inhotepa tak silnie wp�ywaj�cego na chorob�, �e ju� sama jego obecno�� uzdrawia�a [to samo si� tyczy �wielkich� tego �wiata- kr�l�w, cesarzy, papie�y czy mistyk�w]. W papirusie Ebersa znale�� mo�na wzmianki o �nak�adaniu r�k� � czynno�ci, kt�ra jak twierdzono obni�a�a gor�czk�, likwidowa�a zapalenie, u�mierza�a b�l czy wyzwala�a od zaburze� umys�owych [10]. Owe �nak�adanie r�k� stosowane jako podstawowa technika hipnotyczna przez Mesmera, dzi� s�u�y jako jedna z wielu technik pog��biaj�cych stan transu hipnotycznego, cho� najcz�ciej spotka� j� mo�na w�r�d uzdrowicieli stosuj�cych metody niekonwencjonalne (bioenergoterapeuci). Wywodz�ce si� z kultur Wsc... [ Pobierz całość w formacie PDF ]